Czyli rozmowy przy grillu w Szałszy...
Michał Prawnik: Jechałem dzisiaj w pociągu z tak mało rozsądnymi dziewczynami...
***
Michał Nie-Prawnik: Aniu, czemu nie pijesz?
Siostra Kolegi: Nie napiję się, choćbyś mi się oświadczył! i Obiecał morze wódki!
Michał N-P: Może wódki?
***
Mistrz Islinghton: Chciałem powiedzieć, że miałem wczoraj takie objawienia...
...i rozmówki polsko-polskie we Włoszech. A raczej monologi w tym przypadku.
Kłapouchy: Szybko nam zeszło to zejście.
***
Kłapouchy: A czemu tamten autokar ma z tyłu dwa koła a my nie? Je chcę mieć dwa koła z tyłu!
Trzeba wreszcie gdzieś zebrać te złote byczyńskie myśli ;)
Siostra Kolegi: O, Deniu, wpadłeś na wódkę!
Denadareth: Nie wpadłem na wódkę, ale ogólnie wpadłem
***
Vandergahast (alias Żywiołak Piwa): Rozważałem pójście spać na trzeźwo...
Siostra kolegi: Ale to było dwa lata temu, Van!
***
Śliwka: Van, jesteś organizatorem!
Vandergahast: Ale nie mogę się sam wyjebać...
***
Codringher: Bajki bajkami, a Żubry Żubrami
No i na deser:
Kłapouchy: Van, jakbyś miał taką fajną dziewczynę, to też byś szedł już spać.
Van: Jakbym miał taką fajną dziewczynę, to bym ją skasował.